Studyjna.pl

Moja droga do fotografii

Nie planowałem, że fotografia stanie się moim zawodem. Zainteresowanie fotografowaniem pojawiło się, gdy fotografia cyfrowa stawała się coraz powszechniejsza. Zacząłem fotografować otoczenie, później zainteresowały mnie krajobrazy, a z czasem również obróbka zdjęć. Jedno prowadziło do następnego i w 2012 roku po raz pierwszy trafiłem do studia fotograficznego.

Zaczynałem od prostych zdjęć produktowych i portretów. Fotografię produktową wybrałem trochę z lenistwa. Z modelem trzeba umieć nawiązać relację, a z produktem było mi pod tym względem łatwiej.

Do Fripers trafiłem początkowo na inne stanowisko. Kiedy pojawiła się możliwość pracy jako fotograf produktowy, skorzystałem z niej i zostałem w tej dziedzinie na dłużej, niż wtedy przypuszczałem.

Praca dała mi dostęp do sprzętu i rozwiązań, które mogłem poznawać w praktyce. Z czasem samo korzystanie z oświetlenia przestało mi wystarczać. Zacząłem sprawdzać, jak działają poszczególne urządzenia, porównywać ich możliwości i szukać odpowiedzi na pytania, które pojawiały się podczas pracy. Im więcej poznawałem, tym więcej chciałem zrozumieć.

Do dziś uważam, że fotografii nie da się nauczyć raz na zawsze. Zawsze znajdzie się coś, czego jeszcze nie wiem, albo problem, na który nie znam gotowej odpowiedzi.

Dariusz Wójcicki - Fotograf Produktowy Łódź

Studyjna.pl

Początkowo Studyjna.pl miała być po prostu moim portfolio. Miejscem, do którego mogę odesłać kogoś, kto chce zobaczyć moje zdjęcia. Z czasem zacząłem patrzeć na ten projekt szerzej.

Na co dzień fotografuję produkty dla Fripers.pl, a na StudioFotograficzne.pl dzielę się wiedzą i doświadczeniami związanymi ze sprzętem oraz fotografią. Studyjna.pl ma być czymś bardziej osobistym — miejscem, w którym pokazuję swoje zdjęcia, własne spojrzenie na fotografię produktową i kierunek, w którym chcę się rozwijać.

Chciałbym, żeby z czasem pomagała mi również docierać do osób, które szukają fotografa do swoich produktów. Nie chcę opowiadać o sobie więcej, niż pokazują moje prace. Wolę, żeby zdjęcia mówiły same za siebie, a ten tekst był po prostu okazją, by poznać człowieka, który za nimi stoi.

POROZMAWIAJMY O TWOIM PROJEKCIE